Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zapiski prawie kulinarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zapiski prawie kulinarne. Pokaż wszystkie posty
25 grudnia 2012
21 listopada 2012
Liebster Blog Award
Fajnie jest dostać wyróżnienie, i choć
jest to tylko zabawa potrafi pochmurny dzień od razu zamienić w słoneczny :D A wyróżnienie
otrzymałam od Ani
O co chodzi w „Libster Award”:
,,Nominacja do Liebster Award jest
otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną
robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów
więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy
odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie
Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie
wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Pytania jakie otrzymałam:
- Kasza czy ryż do obiadu? Ziemniaki, makaron, ryż, i w ostateczności kasza :)
- Lakier do paznokci kolorowy czy bezbarwny? Na co dzień bezbarwny, a od „święta” kolorowy ;)
- Sobota czy niedziela? Oczywiście SOBOTA!!! :D
- Ciasta czy ciasteczka? Wszystko ;)
- Gotowanie czy pieczenie? Pieczenie
- Kwiatek doniczkowy czy cięty? Doniczkowy, ale taki co uwielbia suszę ;)
- Jabłko czy gruszka? Jabłko
- Serce czy rozum? Ostateczna decyzja i tak zawsze należy do serca ;)
- Spodnie czy spódnica? Spodnie
- Boże Narodzenie czy Wielkanoc? Boże Narodzenie i najlepiej żeby było śnieżne
- Morze czy góry? Mimo lęku wysokości – góry :)
Blogi, które chciałabym wyróżnić:
- A dupa rośnie
- Alfabet smaków
- Sztuka gotowania wg Samiry
- Do kawy - moje słodkości
- Jedynka gotuje
- Kraina smaków
- Kuchennymi drzwiami
- Makaron i rodzynka
- Srebrna Cukierenka
- Z pieczeniem za pan brat
- I love bake
I moje pytania:
- Słodko czy wytrawnie?
- Mały domek na wsi czy mieszkanie w mieście?
- Optymistka czy pesymistka?
- Spacer podczas deszczu czy wylegiwanie się na słońcu?
- Książki czy filmy?
- Psy czy koty?
- Czego nigdy nie zjesz?
- A co mogłabyś jeść bez końca ;) ?
- Ulubiona czekolada?
- Ile łyżeczek cukru sypiesz do herbaty ?
- O czym marzysz ?
30 sierpnia 2012
Versatile Blogger Award
Zakładając bloga nie marzyłam o tym, że będę mieć
wiernych czytelników i mój blog może okazać się choć trochę popularny :D A tu niespodzianka - Ania z Kuchnia domowa Ani
nominowała mój blog do Versatile Blogger Awar. Bardzo się cieszę oraz dziękuję jej
za wyróżnienie i dołączam do zabawy :)
A to jej zasady:
Należy
·
nominować
15 blogów, które twoim zdaniem na to zasługują
·
poinformować
o tym fakcie autorów nominowanych blogów
·
ujawnić
7 faktów dotyczących samego siebie
·
podziękować
nominującemu blogerowi u niego na blogu
·
pokazać
nagrodę The Versatile Blogger Award u siebie na blogu
Teraz najtrudniejsza część zadania :). Ja
bym nominowała wszystkich, ale skoro mam tylko wybrać 15 to wybieram:
(kolejność alfabetyczna)
1. Anyżkowo
7. Mniamuśne
8. Na miotle
10. Słodka pasja
13. Świat ciasta
15. Wypieki z pasją
A tych wszystkich co pominęłam też
nominuję jako 16. A nominuję za wytrwałość – może na początku nikt nie zagląda,
ale z czasem to się zmieni:) ; za chęć – dzielenia się sprawdzonymi przepisami,
pomysłami, sztuczkami kulinarnymi; za pasje – bez nich nie byłoby tak
fantastycznych blogów; za odwagę – bo każdy mówi że on by to zrobił lepiej, ale
jakoś na mówieniu się kończy, a odwagę mają nieliczni …
Kilka faktów o mnie :)
Najpierw myślałam, że 7 rzeczy do
strasznie dużo, a ja znajdę co najwyżej trzy, ale jak zaczęłam pisać to okazało
się że jeszcze kilka bym dopisała :) Na razie najważniejsze, o innych może innym
razem :)
- Jestem przykładem, że nawet największy antytalent kulinarny może odkryć w sobie pasję do gotowania:) Jeszcze kilkanaście lat temu umiałam tylko zagotować wodę na herbatę i zrobić kanapkę, gotowanie było dla mnie największa karą, a teraz … z kuchni mogłabym się nie ruszać :) Jestem więc zdania, że jak ktoś chce, to znajdzie sposób, a jak ktoś nie chce, to znajdzie powód :)
- Mam manie zbierania przepisów kulinarnych, czy to w postaci zaglądania na blogi kulinarne czy też kupowania książek o tematyce kulinarnej, wycinania i przepisywania z gazet … Jeżeli coś wyda mi się smaczne to zbieram, zapisuję, staram się zapamiętać. A potem … mam problem gdzie ja to widziałam, no bo właśnie mam składniki w lodówce tylko tego przepisu nie mogę w tym wszystkim odnaleźć :)
- Nie ruszam się nigdzie bez aparatu fotograficznego – chyba że na zakupy :) Uwielbiam robić zdjęcia, chociaż nie jestem z nich potem zadowolona, zawsze mam do nich jakieś „ale”
- Jestem strasznie niezdecydowana :) a
dokładnie to nie lubię dokonywać wyborów tzn. wiem co chce ale jak mam wybrać
między dwiema rzeczami np. który kubek ładniejszy: w truskawki czy w jabłuszka?
i na który się zdecydować - będą więc trzy, bo w pomarańcze też jest
ładny :)
- Nie umiem dużo pisać – jestem umysł ścisły a nie humanista, nie umiem rozpisywać się. Zawsze w szkole miałam dopisek pod wypracowaniami: konkretnie, ale można by więcej napisać. No ale po co? Przecież napisałam to co najważniejsze, a że zajęło mi to 2 a nie 10 stron A4 :)
- Lubię myć naczynia (zmywarkę na razie uważam za rzecz jak najbardziej zbędną) a potem uwielbiam robić sterty na ociekaczu z tych już umytych naczyń, ale żeby nie było, że one sobie leżą tak cały dzień – po osuszeniu zbieram je i chowam do szafek :) i … wieszam pranie spinaczami tego samego koloru, tzn. jedna koszulka i dwa spinacze tego samego koloru, a druga może mieć już parę innego koloru – to mi nie przeszkadza – fobia? mania? obsesja? :)
- Nie lubię, wręcz nienawidzę prasowania – innych uspokaja a mnie doprowadza do szewskiej pasji :)
29 czerwca 2012
Warsztaty kulinarne
A zapowiadał się taki spokojny miesiąc, w
planach miałam nowe dania do wypróbowania, zwłaszcza, że świeżych owoców i
warzyw pod dostatkiem :-) Ale jak to zwykle z planowaniem u mnie bywa – coś się
musi popsuć :-) Chociaż tym razem jestem bardzo zadowolona z tej
zmiany :-) Najpierw długi weekend na zaproszenie koleżanki spędziłam
w Warszawie. Wiem pewnie niektórzy powiedzą, że jak wolne to najlepiej wyjechać
gdzieś na łono przyrody, ale ja mieszkam w takim miejscu, że przyrodę mam na
wyciągnięcie ręki – łąki za oknem, las niedaleko a i na skałki jurajskie rzut
beretem :-D więc zwiedzanie wielkiego miasta też może być super
rozrywką - a już na pewno wtedy jak większość jego mieszkańców wyjedzie na
urlop :-) A Warszawa nocą jest piękna :-)
Po powrocie czekała mnie kolejna
niespodzianka – dostałam zaproszenie na Warsztaty Kulinarne pod patronatem
Polskiej Akademii Kulinarnej. Tematem tego spotkania były przystawki. I jak tu
nie jechać kiedy zapowiada się tak smakowicie a do tego można jeszcze podpatrzeć
mistrzów przy pracy :-) Szybka decyzja - dzięki pomocy koleżanki (Ewelinko
jeszcze raz dziękuję bardzo za nocleg :-) ) i jadę …
W pierwszy dzień (sobota) otrzymaliśmy
zaproszenie na niezwykły lunch/kolację w jednej z warszawskich restauracji „Smaki
Warszawy” na ul. Żurawiej, gdzie gospodarzem był szef kuchni Kamil Kosnowski. Zapoznaliśmy się z
najważniejszymi smakami i zasadami przygotowywania dań jakimi są przystawki. No
i oczywiście próbowaliśmy, smakowaliśmy a pochwałom nie było końca. Zobaczyliśmy
także jak pięknie można je podać na talerzu... nawet tradycyjne proste danie może
wyglądać zupełnie inaczej i przez to nabiera nowego smaku :-)
Następnego dnia w niedzielę przygotowywaliśmy
wspomniane dania już samodzielnie, jednak pod czujnym okiem mistrza kuchni
Marcina Budynka oraz szefa kuchni Kamila Kosnowskiego, którzy zawsze chętnie
służyli cenną radą i pomocą. Dzięki temu wszystkie potrawy wyszły smakowicie :-)
Warsztatu odbyły się co prawda dwa
tygodnie temu(16-17 czerwiec), ale dopiero teraz odnalazłam kabelek do aparatu
i mogłam wydostać z niego zdjęcia :-)
Zapraszam wobec tego na fotograficzny skrót :-)
Bliny z łososiem i kawiorem
Bliny same w sobie całkiem smaczne, ale
jak doda się do nich jeszcze łososia to już
wyśmienite ... :-)
Roladki z łososia, pieczonej papryki i
twarożku ziołowego
Jak dla mnie takie połączenie wędzonego
łososia z twarożkiem najlepiej smakuje …
Szparagi z szynką parmeńską i sosem
holenderskim
Zawsze chciałam spróbować jak smakuje sos
holenderski, ale wydawało mi się, że jest z nim masa pracy, a tu niespodzianka –
robi się kilka minut a smakuje rewelacyjnie zwłaszcza ze szparagami …
Bryndza z karmelizowanym jabłkiem i
buraczkami
Pyszne, ze słodką nutą - jabłka i buraczki, a jeszcze z dodatkiem
słonawej bryndzy … mniam :-)
Kozi ser w panierce z pestek słonecznika
z sosem z czerwonych porzeczek na rukoli
Twarożek na ciepło otulony słonecznikiem –
to dopiero smak :-)
Łosoś pieczony z grzybową krustą
Uwielbiam łososia. Zawsze piekłam go z dodatkiem
masła i koperku, a tu takie rarytasy :-) …
Wątróbka w sosie malinowym na sałacie
Zawsze obawiałam się dodawać owoce do
mięsa .. i to był błąd … wątróbka z malinami smakuje wyśmienicie …
Tatar z łososia i truskawek z zielonym i
czerwonym pieprzem oraz miętą
To jedyne danie, które nie trafiło w mój
smak, ale inni zachwalali … :-) Jednak pozostanę przy łososiu w poprzednich
wydaniach … :-)
I jeszcze mistrzowie przy pracy …
.. oraz ja :-)
A na
koniec wspólna sesja fotograficzna :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


